Kobiety Piszą: Tęsknota za Kissingerem

 
kobiety pisząNa łamach eMagazynu Beauty Mission, w każdym numerze publikujemy teksty otrzymane od naszych wspaniałych Czytelniczek. Nadchodzi ich jednak tak dużo, że postanowiliśmy również publikować je tutaj.

Teksty prosimy przesyłać na info@beautymission.pl, temat: Kobiety Piszą.

Dzisiaj świetny naszym zdaniem tekst / opowiadanie autorstwa Ann White.

Ona mówi, że nie kocham jej naprawdę. Mówię, że ją kocham, myślę, że ją kocham, ale nie kocham. Słyszałem już o ludziach, którzy mówią, że kogoś nie kochają, ale ustalać za kogoś innego, czy on ich kocha? To mi się jeszcze nie zdarzyło. Słusznie, należy mi się, jak ktoś godzi się spać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą. Pół roku już zawraca mi głowę, a ja zamiast powiedzieć jej coś, mówię „już dobrze kochanie, wszyscy jesteśmy trochę niepewni siebie”. No więc teraz ona chce, żebyśmy się rozstali, bo zdecydowała, że jej nie kocham. I co jej powiem? Jeśli krzyknę na nią, że jest głupia i żeby przestała głowę zawracać, to będzie dla niej tylko dowód. „Zrób coś, żeby mi udowodnić, że mnie kochasz” – mówi. Co chce żebym zrobił? Niech tylko powie. Ale ona – nie. Bo jeśli naprawdę kocham, muszę sam wiedzieć. To na co owszem, na co się zgadza, to albo dać sugestię, albo powiedzieć, co nie. Jedno z dwojga, mogę wybrać. No to powiedziałem, że chcę wiedzieć, co nie, przynajmniej coś będzie wiadomo. Z jej sugestii na pewno nic nie zrozumiem. „To, co nie – mówi – to coś związanego z wyrządzeniem sobie szkody, jak wydłubanie sobie oka czy obcięcie ucha, bo wtedy krzywdzisz kogoś kogo kocham, a pośrednio też mnie. A krzywda kogoś bliskiego, to na pewno nie dowód miłości”. No naprawdę, w życiu bym siebie nie skrzywdził, nawet gdyby tego nie mówiła. Co w ogóle za związek między wydłubanym sobie okiem a miłością? No, a co tak? Tego nie ma zamiaru wyjaśnić, tyle tylko, że też nie dobrze, gdybym to zrobił swojemu ojcu albo braciom czy siostrze. Ja już wymiękam i mówię sobie, że czego bym nie zrobił, nic mi nie pomoże. I jej też nie. Kto zadaje zagadki naćpanym Murzynom, skończy budząc się z połamanymi kośćmi. Ale potem, kiedy się kochamy i ona wbija skupione spojrzenie w moje źrenice, w nagłym olśnieniu pojmuję. „To moja matka?” – pytam, a ona odmawia odpowiedzi. „Jeśli naprawdę mnie kochasz, sam wiesz”. I dorzuca : „I żebyś nie przynosił mi ucha czy palca, czy czegoś takiego. Ja chcę jej serce. Słyszysz? Serce.”

Jadę z nożem całą drogę do Petah – Tikvy, dwoma autobusami. Nóż ma półtora metra, zajmuję podwójne siedzenie. Powinienem kupić dodatkowy bilet. Czego ja dla niej nie robię, czego ja dla ciebie nie robię, skarbie? Całą Sztampfer przeszedłem na piechotę z nożem na plecach, jak jakiś arabski samobójca. Matka wiedziała, że przyjdę, więc przygotowała mi coś do zjedzenia z piekielnymi przyprawami, tak jak to tylko ona potrafi przyprawić. Jem i milczę, jednego złego słowa nie potrafię powiedzieć. Kto połyka sabry razem z kolcami, niech się nie skarży, że ma hemoroidy.

Jak się czuje Mira? – pyta matka. – W porządku u niej, naszej milusińskiej?

W porządku – mówię – naprawdę w porządku. Prosiła o twoje serce. Wiesz, żeby zobaczyć, czy ją     kocham.

Zanieś jej serce Barucha – śmieje się matka – W życiu się nie zorientuje.

Och, mamo – denerwuję się – nie jesteśmy na etapie tych wszystkich kłamstw. Mira i ja jesteśmy na etapie szczerości.

Dobrze – wzdycha matka – to zanieś jej moje, nie chcę żebyście się kłócili przeze mnie. Coś mi to przypomniało: a co z dowodem dla twojej kochającej matki, którą też przecież kochasz troszeczkę?

Ciskam w gniewie serce Miry na stół. Dlaczego one mi nie wierzą? Dlaczego zawsze mnie sprawdzają? I znowu teraz jechać z powrotem dwoma autobusami z tym nożem i z sercem matki! A jej na pewno nie będzie w domu, wróci znowu do swojego poprzedniego chłopaka. Nie żebym kogoś winił, tylko siebie.

Są dwa rodzaje ludzi, tacy, którzy lubią spać od ściany i tacy, którzy lubią spać z tymi, co ich zepchną z łóżka.

 

Polecane artykuły

konkurs wakacyjny, fot. materiały prasowe
Konkursy

Konkurs Wakacyjna Przygoda

Konkurs Wakacyjny rozstrzygnięty! I Nagroda trafia do Pani Joanny M. (Warszawa) SISLEY Super Soin Corps SPF30 Pielęgnacja słoneczna do ciała (SPF 30) II Nagroda trafia do Pana Macieja Z. (Poznań)