
W Domu Mody Clif odbyła się prezentacja najnowszej kolekcji Deni Cler wiosna/lato 2026, inspirowanej miejscami, które ukształtowały tożsamość marki. W Mediolanie – kolebce estetyki Deni Cler – rodzi się wyrafinowanie i architektoniczna forma. Nad Jeziorem Como pojawia się światło, naturalność i lekkość. Wenecja wnosi zmysłowość, detal i emocję, a Rzym – siłę, ponadczasowość i świadome dolce vita. Wśród przyjaciółek, które postanowiły wspólnie celebrować nie tylko dostojny jubileusz 55-lecia kobiety Deni Cler, ale także przywitać wiosnę i otworzyć się na nowy rozdział w historii marki, znalazły się m.in. Beata Tadla, Beata Ścibakówna, Joanna Racewicz, Katarzyna Zawadzka, Marieta Żukowska, Agnieszka Więdłocha, Ewa Kasprzyk, Paulina Chapko, Aleksandra Hamkało, Ina Sobala, Katarzyna Żak, Monika Stukonis, Orina Krajewska, Katarzyna Paskuda, Katarzyna Herman, Monika Lewczuk, Paulina Koziejowska-Orłoś, Jarosław Szado, Tomasz Jacyków.
Gości przywitali Monika Gąsiorek-Mosiołek, Dyrektor Marketingu, Piotr Kopczyński, Prezes Zarządu, Jan Kosieradzki, Dyrektor Artystyczny oraz Julia Leszczyńska, projektantka.

„Świętujemy 55-lecie marki. To historia, która nie tylko napawa dumą, ale przede wszystkim zobowiązuje. Za nami ponad pół wieku budowania zaufania i pielęgnowania jakości, która stała się naszym fundamentem. Dziś patrzymy w przyszłość z tą samą pasją, jaka towarzyszyła nam na początku, wracając do naszych włoskich korzeni, by czerpać z nich nową energię. Nasz zespół projektowy – na czele z dyrektorem artystycznym Janem Kosieradzkim oraz projektantką Julią Leszczyńską – chce jeszcze mocniej podkreślać precyzyjną konstrukcję i świadome podejście do designu. Praca nad najnowszą kolekcją była pełna wyzwań, ale i ogromnej satysfakcji. Skupiliśmy się na detalach definiujących tożsamość marki, wprowadzając jednocześnie innowacyjne rozwiązania” – mówi Piotr Kopczyński.
„W Deni Cler nigdy nie odcięliśmy się od naszych korzeni – wręcz przeciwnie, jesteśmy z nich niezwykle dumni. Nasza tożsamość to włoska lekkość, subtelność i ponadczasowa klasyka, którą w najnowszej kolekcji Wiosna-Lato ubraliśmy w bardzo świeże ramy. Postawiliśmy na kolor i szlachetne, chłodne tkaniny: jedwabie, delikatną wiskozę oraz piękne dzianiny. Zależało mi, aby formy ubrań respektowały naturalną strukturę materiału i nie były przytłoczone ciężką konstrukcją. Dzięki temu cała sylwetka pozostaje zwiewna i swobodna. Bazą sezonu pozostają głębokie granaty indygo, ciepłe kolory ziemi oraz nasza nowość – subtelne, popielate szarości. Wierzę, że każda okazja jest dobra do celebrowania życia, dlatego Deni Cler od lat przoduje w tworzeniu mody uniwersalnej. Nasza kolekcja to szafa utylitarna: te same rzeczy sprawdzą się w biurze, w podróży i na eleganckim przyjęciu. Kluczem jest ponadczasowość i detal. Ta sama biznesowa sukienka, zestawiona z odpowiednim paskiem, butami i złotą biżuterią, w mgnieniu oka zmienia się w kreację na wieczorne wyjście. To właśnie ta elastyczność i dbałość o wykończenia sprawiają, że nasze propozycje są zawsze aktualne i pełne świeżości” – mówi Jan Kosieradzki.

„Przed nami wyjątkowy czas. Wiosna i lato to moment przebudzenia i nowych początków, z którymi wychodzi również Deni Cler. W nadchodzącym sezonie przygotowaliśmy mnóstwo nowości, które określiłabym jako odświeżoną klasykę. Stawiamy na piękne formy i nowoczesne detale, łącząc to, co w modzie historycznie sprawdzone, z powiewem współczesnej świeżości. W naszej najnowszej kolekcji każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Bazujemy na solidnych, klasycznych fundamentach – bieli, czerni, granacie i neutralnych beżach – które stanowią o sile i ponadczasowości naszych projektów. To właśnie w nich drzemie historia i elegancja. Nowoczesność wprowadzamy natomiast poprzez kolory. Naszą główną inspiracją stała się paleta słodkich gelato. Proponujemy energetyczne połączenia: promienny żółty, chłodną miętę, przepiękne odcienie różu, soczystą, odważną czerwień. Te świeże akcenty niesamowicie ożywiają klasyczną bazę, nadając całości lekkości i współczesnego charakteru. Wierzę, że te konkretne rozwiązania – miks spokojnej klasyki z radosnymi barwami lata – pozwolą naszym klientkom poczuć nową energię, nie tracąc przy tym szyku” – mówi Julia Leszczyńska.

„Uwielbiam kobiety ponadczasowe – takie, które nie ulegają chwilowym trendom, lecz emanują wewnętrznym spokojem i stabilną, kobiecą energią. Ta dojrzałość to ogromna siła, która wyraża się również w stroju. Dla mnie ubranie musi dawać przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa; wszystkie wiemy, jak brak komfortu potrafi odebrać pewność siebie podczas publicznych wystąpień. Marka Deni Cler, z którą jesteśmy niemal rówieśniczkami, doskonale to rozumie. To moda, która staje się wierną przyjaciółką na dekady. Mam w szafie rzeczy sprzed wielu sezonów, które wciąż są aktualne. Moją garderobę traktuję jak kartę w dobrej restauracji: menu jest krótkie, ale niezwykle treściwe. Nie potrzebuję wielkiego wyboru, by czuć się dobrze. Wystarczy kilka ponadczasowych rzeczy o doskonałej jakości, w których zawsze czuję się po prostu sobą” – mówi Beata Tadla.

„Kobieta Deni Cler jest jak księżna Monako, Grace Kelly. Można powiedzieć: Grace Kelly w samo południe. My również spotykamy się w samo południe, więc to skojarzenie jest dla mnie jak najbardziej na miejscu. Bardzo się cieszę, że w wielu programach telewizyjnych – także tych, które są obecnie na topie występuję właśnie w kreacjach od Deni Cler. To projekty zawsze eleganckie, wykonane z doskonałych materiałów i niezwykle trwałe; płaszcze noszone na gołe ciało lub jedynie bieliznę, torebki czy garnitury noszę z satysfakcją latami. Te sukienki znakomicie wpasowują się w trend nowoczesnej elegancji, z którą ta marka nierozerwalnie mi się kojarzy. To nie tylko bezpieczna klasyka. To także bardzo nowoczesne, błyszczące kurtki, które dają ogromną swobodę – dzięki tej rozmaitości możemy zacząć dzień od oficjalnego spotkania, a skończyć wieczorem w klubie. Jeśli tylko mamy na to ochotę, te ubrania pasują do każdej oprawy, czy to śniadanie przy świecach, czy wiosenny spacer. Gorąco to polecam, bo gdy budzi się wiosna, budzą się w nas emocje i prawdziwy wulkan energii, który warto celebrować” – mówi Ewa Kasprzyk.

„Dla mnie Deni Cler to uosobienie kobiety wysublimowanej, która swoją siłę i kobiecość podkreśla prostotą, a nie wyniosłością. Ta marka daje mi niezwykłe poczucie pewności i klasyki, do której można wrócić nawet po dziesięciu latach. W modzie najbardziej cenię to, że w dobrej jakościowo sukience nie musisz wyjść tylko raz – możesz wracać do niej wielokrotnie, co jest wyrazem szacunku zarówno do natury, jak i do nas samych. Kolekcje są projektowane tak umiejętnie, że pozwalają na swobodne łączenie elementów sprzed dekad z nowościami. To moda energetyczna, a zarazem stonowana – idealna dla kobiet, które nie szukają krzykliwego poklasku, lecz cenią minimalizm i autentyczność, która nie traci na wartości wraz z upływem czasu”- mówi Marieta Żukowska.
Kolekcja Wiosna/Lato 2026 to nie tylko powrót do źródeł. To świadoma deklaracja dalszej drogi. Deni Cler chce być jeszcze bliżej kobiet – rozumieć, słuchać, inspirować. Tworzyć modę, która nie narzuca, lecz towarzyszy. Po 55 latach marka pozostaje wierna swojej idei: podkreślać indywidualność i dawać przestrzeń do wyrażania własnej historii. Dziś, w roku jubileuszowym, marka z dumą patrzy wstecz, wciąż pozostaje w bliskich relacjach z klientkami towarzysząc im podczas pierwszej pracy, awansu, ważnej uroczystości czy nowego początku, jednocześnie jeszcze mocniej kierując wzrok ku przyszłości.



